fbpx
Nauka włoskiego, Słownictwo włoskie

19 śmiesznych włoskich wpadek językowych

Nauka języka obcego łączy się także z popełnianiem błędów. To całkowicie normalne. Czy znasz przysłowie sbagliando si impara (uczymy się na błędach)?

Nauka języka obcego łączy się także z popełnianiem błędów. To całkowicie normalne. Czy znasz przysłowie sbagliando si impara (uczymy się na błędach)?

Dziś zebrałam dla Was najśmieszniejsze wpadki językowe moje, moich znajomych i moich uczniów.

Niewypowiadanie podwójnych spółgłosek

Klasyk włoskich wpadek językowych. W języku włoskim często w wyrazach występuje podwójna spółgłoska, bardzo ważne jest, aby wypowiedzieć ją podwajając dany dźwięk, wtedy unikniemy błędów takich jak poniżej:

  • lubicie jeść makaron np. penne? ja też! Ale uwaga na wymowę! Bardzo ważne jest, żeby dokładnie wymówić podwójne n. Jeśli powiecie pene będzie to oznaczało „penis”.
    Wyobrażacie sobie sytuację, że jesteście w restauracji, chcecie wykazać się i zamówić danie po włosku i zamawiacie „pene”. Zazwyczaj w takiej sytuacji kelner nie potrafi powstrzymać się od śmiechu.

    Takie wpadki zdarzają się nie tylko osobom uczącym się , ale także dużym firmom. Kilka lat temu znalazłam oto taki produkt na półce sklepowej.  Polska firma, która produkuje makaron „o jakości godnej Italii” zamiast nazwać swój makaron „penne” nazwała jak widać na zdjęciu „pene”. Gdy napisałam do tej firmy, wyjaśniając błąd, byli bardzo zdziwieni.
  • Podobnie, niektórzy mylą wyraz pane (chleb) z pene. Moja znajoma kiedyś poszła do włoskiej piekarni i zamówiła pene nero. Nieraz też Kursantki na zajęciach opowiadały mi, że na śniadanie zjadły pene.
  • Podobny błąd z podwójną spółgłoską jest związany z wyrazem anno (rok) i ano (odbyt). Często początkujący Kursanci mówią np. ho venti ani – co w sumie oznaczałoby – mam 20 odbytów. Brzmi to śmiesznie.

Mylenie wyrazów

  • Wyraz scopare oznacza albo zamiatać podłogę albo … uprawiać seks (powiedziane w wulgarny sposób). Aby nie wzbudzać dwuznaczności najbezpieczniej jest powiedzieć – spazzare il pavimento (zamiatać podłogę).
    Wyobraźcie sobie minę mojego znajomego Włocha, któremu wielu lat temu na pytanie co robisz odpowiedziałam ho appena finito di scopare. Oczywiście moją intencją było powiedzieć, że dopiero co skończyłam zamiatać, ale mój znajomy przez cały dzień robił sobie z tego żarty.
  • Podobnie można pomylić wyraz scopare z scappare (uciekać, znikać, wyjść szybko). Tę wpadkę językową najlepiej zobrazuje ten filmik:
  • jedna z najśmieszniejszych sytuacji przydarzyła się mojej przyjaciółce. Pracowała wtedy w Polsce we włoskiej firmie do której przyjechała delegacja dość poważnych Włochów z Wenecji. Przyjaciółka chciała być uprzejma, przygotowała gorącą kawę i chciała zaproponować kostki cukru do kawy (le zollette – kostki), niestety pomyliła się i powiedziała zoccolette, co oznacza w wulgarny sposób prostytutki. Włosi podobnież nie zrozumieli pomyłki i byli naprawdę oburzeni.
    Na pocieszenie, nie tylko nam obcokrajowcom zdarzają się błędy. Oto praca domowa włoskiego dziecka – lo zoccolo to cokół 🙂
  • Z tą samą przyjaciółką poszłam kiedyś do pizzerii. Na sam koniec poprosiła ona o sconto (rabat) zamiast o conto (rachunek). Pamiętam, że kelner się zmieszał, ponieważ nie było zapewne częstą praktyką proszenie o rabat w pizzerii. Wprawdzie rachunek nie został obniżony, ale kelner przyniósł nam coś gratis. Była to opłacalna pomyłka 🙂
  • Wasze ukochane włoskie liczebniki 🙂 zauważyłam, że ponad połowa Kursantów ma problemy z quindici (15) i cinquanta (50), sedici (16) i sessanta (60), diciassette (17) i settanta (70). Często na zajęciach słyszę historie, że „dziś w moim mieście jest cinquanta gradi (50 stopni, wow Polska robi się bardziej gorąca od Sycylii!) albo córka ma quaranta anni (hmm czyli tyle samo co mama?).
    Kiedyś moja Kursantka opowiedziała mi na początku kursu, że ma brata, który ma cinquanta anni. Różne są sytuacje rodzinne, więc przez kilka miesięcy wspólnej nauki myślałam, że ma starszego od siebie o ponad 20 lat brata. Pewnego dnia na lekcji Kursantka była zdenerwowana i opowiedziała mi, że ona opiekuje się bratem pod nieobecność mamy. Niestety jej brat rzucał piłką i wybił sąsiadowi okno w domku letniskowym. Pomyślałam wtedy, że dziwny ten brat, pięćdziesięciolatek, który tak się zachowuje? Kryzys wieku średniego? Dopiero później jak opowiedziała mi, że brat ma problemy z matematyką w szkole zrozumiałam, że on miał quindici anni!
  • Kolejna zabawna sytuacja z moich zajęć grupowych. Moja Kursantka jest siostrą zakonną, po kilku zajęciach chciała podzielić się tą informacją z innymi osobami w grupie. Pod koniec lekcji powiedziała na forum grupy, że chciała im powiedzieć coś ważnego, dziewczyny słuchały uważnie. Kursantka mówi: sono suora. Żadnej reakcji. Pytam się dziewczyn po włosku czy wiedzą co to oznacza, nie wiedziały. Kursantka chciała wyjaśnić i tłumaczy im po włosku sono religiosa. A nasza Ewcia wtedy odpowiada jej już po polsku „no i co z tego, ja też czasami chodzę do Kościoła”. Wyraz religiosa oznacza religijna, ale jest to także synonim wyrazu suora (siostra zakonna).
  • często też na zajęciach Kursanci opowiadając mi o swoich wakacjach mówią, że mieszkali w albero (drzewo) zamiast albergo (hotel).
  • Zdarza się też, że mają częsty kontakt telefoniczny z … papieżem (papa), zamiast z tatą (papà).
  • niektórzy mówią o sobie, że są stupidi (głupi) zamiast powiedzieć, że są stupiti (zdziwieni).
  • la colazione to śniadanie, nie kolacja (la cena).
  • Moja mama na samym początku swojej przygody z językiem włoskim została zapytana przez Włoszkę co zazwyczaj jemy w Polsce na obiad. Mama chętnie jej opowiedziała o tym jak często jemy cane (pies) z ziemniakami i warzywami, zamiast carne (mięso). Mina Włoszki bezcenna.

Amici falsi (false friends)

Amici falsi to słowa, które pozornie wydają się mieć podobne znaczenie do polskiego, jednak w rzeczywistości znaczą zupełnie coś innego.

  • Jakiś czas temu moja Kursantka opowiadała mi o swojej koleżance, która pojechała do Włoch i udała się do włoskiej lodziarni (gelateria). Pan sprzedający lody (gelataio) podobnież był bardzo przystojny, więc gdy koleżanka Kursantki przy zamawianiu lodów została zapytana „PANNA”, była zachwycona, że tak szybko wpadła jemu w oko. Odpowiedziała ochoczo po włosku „sì”, być może oczami wyobraźni widziała już najbardziej romantyczną randkę swojego życia. Niestety dopiero potem zrozumiała swoją pomyłkę. Tak naprawdę nie została zapytana o swój stan cywilny, tylko o to czy chce bitą śmietanę do lodów (la panna montata, często w skrócie la panna).
  • Jeśli usłyszycie wyraz miseria nie oznacza to, że ktoś Wam proponuje do obiadu znaną w Polsce mizerię, ale mówi o biedzie (la miseria).
  • Jeśli będziecie we włoskim barze i zamówicie latte to otrzymacie mleko, nie kawę latte.
  • Jeśli szukacie mieszkania na wynajem i zobaczycie wyrażenie una bella ubicazione nie oznacza to ładnej łazienki, ale dobre położenie np. domu.
  • Lubicie świeże lub suszone figi? Po włosku te owoce nazywają się fichi. Niestety często Polacy mówią figa – fica, ale uwaga! oznacza to zupełnie coś innego – w sposób bardzo wulgarny oznacza żeński narząd płciowy, a także kobietę bardzo atrakcyjną.
    Z tym wyrazem nie tylko obcokrajowcy mają problem, ale sami Włosi! Dlaczego? W języku włoskim istnieje reguła zgodnie z którą zazwyczaj drzewa są w rodzaju męskim (il melo, il pero, l’arancio, l’amareno, il ciliegio) , a owoce są w rodzaju żeńskim (la mela, la pera, l’arancia, l’amarena, la ciliegia). Wydawałoby się logiczne, że skoro il fico to figowiec, owoc powinien nazywać się la fica. Niestety, wyjątek!
    Poniżej zdjęcie z włoskiego targu 🙂


A jakie były Wasze włoskie wpadki językowe? Czekam na komentarze!

5/5 (4)

Jak bardzo podoba Ci się artykuł?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *